Napady głodu

Dzisiejsze ciekawostki mam dla Was z książki Bee Wilson „Tak dziś jemy” – jest to tak zwana biografia jedzenia. Książka ogólnie opowiada o tym jak rewolucja żywieniowa zmienia nasze życie, ciała, ale również i świat. W książce tej jest poruszony między innymi temat napadów głodowych mianowicie skąd one się biorą i jak je opanować. Dlatego dziś postanowiłam Wam o tym napisać i troszeczkę przybliżyć ten temat.

Jak opanować głód?

Wiele z nas zapomina o podstawowym posiłku w ciągu naszego dnia – mianowicie śniadaniu. Już od dziecka osobiście słyszałam, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu całego dnia i posiłek ten powinien być najbardziej kaloryczny.

W książce możemy wyczytać, że spożywając posiłek rano obniżamy podwyższony w nocy poziom greliny (grelina – hormon głodu). W ten sposób prawdopodobieństwo objadania się jest zredukowane. Autor poleca wypróbowanie śniadań białkowo – tłuszczowych, ponieważ są one w stanie zaspokoić głód na dłużej i nie powodują późniejszych gwałtownych spadków cukru.

 

Cukrom prostym stanowcze NIE

Napady jedzeniowe mogą wynikać z gwałtownych wahań poziomu cukru we krwi. Dlatego między innymi tak ważne jest u kobiet w ciąży, aby jadły one regularnie posiłki i ostatni posiłek był w okolicach 21:00 / 22:00. Nie ma to być syty posiłek, ale coś lekkiego żeby zachować regularność. Warto również zrezygnować ze słodyczy czy owoców, szczególnie z rana, na rzecz np. płatków owsianych. Złożone węglowodany zapewniają stabilną glikemię oraz zawierają mniej kalorii w tej samej jednostce wagi.

 

Sen jest ważny

Sen jest ważnym elementem kontroli naszego apetytu. Wyczytałam, że przy jego niedobrze organizm jest stawiany w stan podwyższonej gotowości, przez co podwyższa się poziom kortyzolu i greliny. Kiedy się nie wyśpimy odczuwamy automatycznie zwiększony głód, co utrudnia nam kontrolę swoich założeń żywieniowych. Kiedy jesteśmy wypoczęci to nasz organizm dużo lepiej reaguje, funkcjonuje i reguluje o wiele lepiej metabolizm i apetyt.

 

Regularne posiłki

Mi dopiero ciąża uświadomiła jak bardzo jest to ważne. Często sama osobiście miałam napady głodu, a wszystko przez to, że nie starałam się jeść regularnie. Owszem nie musimy równo z zegarkiem w ręku mieć równych odstępów czasowych między jednym a drugim posiłkiem, ale warto wyrobić w sobie nawyk pewnej regularności w związku z posiłkami.

Odpowiednie odstępy między posiłkami niejako przyzwyczajają organizm do stałych pór jedzenia, a za tym idzie to, że stabilizuje się poziom cukru (co powinno być ważne np. dla kobiet w ciąży), greliny oraz leptyny (to po prostu hormon sytości).

 

Delektuj się jedzeniem nie rozpraszaj się

Czytając wspomnianą wyżej książkę na temat napadów głodu akurat jadłam owsiankę i po przeczytaniu tego rozdziału spojrzałam na moją miskę, w której już nic nie było i uświadomiłam sobie, że tak, faktycznie było dobre, bo zjadłam wszystko, ale poza tym nie skupiłam się na niczym więcej, nie pozwoliłam moim kubkom smakowym nacieszyć się tą chwilą.

Kiedy jest pora posiłku to postarajmy się odłożyć telefony, laptopy, TV i wszystkie inne rozpraszacze. Skupmy się na smaku danego posiłku. Wtedy wyrobimy sobie zdrową relację z jedzeniem. Śmieszne?

Wyobraź sobie, że to pozwala kontrolować nam to ile zjemy i co zjemy oraz wspomaga wydzielanie się odpowiedniego poziomu leptyny, co przekłada się na wyższą sytość po posiłku.

 

Nie staram się na siłę być specem od jedzenia, ponieważ sama się ciągle uczę, czytam i dowiaduje się nowych rzeczy. Ale wiem jedno, warto się w tym temacie edukować, ponieważ sama widzę po sobie jak dużo mi to dało. Mi wystarczyło zajście w ciążę i już dostałam takiego kopniaka, aby pomyśleć o tym, bo w końcu nie jestem już sama w swoim ciele i muszę zadbać odpowiednio o to maleństwo. Może u Ciebie będzie to coś innego, ale nie odkładaj tego zbyt długo, bo jak to mówią – jesteś tym, co jesz 🙂

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.