Nie da się jednocześnie realizować marzeń i być dobrą matką, żoną i tak dalej…

To stwierdzenie działa na mnie tak samo jak słowo „musisz”, – czyli jak płachta na byka. Z tytułu możesz usunąć sobie słowo „matką”, „żoną” i możesz je zastąpić jakimkolwiek innym na przykład: siostrą, przyjaciółką lub pracownicą. Kiedyś wierzyłam w te wszystkie teksty pod tytułem „nie da się”, „nie możesz” i tak dalej. Mogę wszystko i da się wszystko zrobić.

Macierzyństwo ważna sprawa

Tak owszem zgadzam się, macierzyństwo to bardzo odpowiedzialna i czasochłonna rola, która wymaga od każdej z nas pełnego skupienia. Jednak nie oznacza to, że z dniem, w którym na świat przyjdzie nasza pociecha mamy zatracić siebie same. Mamy zapomnieć o sobie, odłożyć wszystkie nasze plany i marzenia na bok. To nie oznacza, że od tego momentu nasze życie mamy poświęcić na zaspokojenie potrzeb wszystkich wokół.

I podkreślam to już na wstępie – nie promuje skrajnego egoizmu tylko próbuje pokazać / przekazać wszystkim tym, dla których posiadanie dziecka i studiowanie, praca, realizacja życiowa nie idą ze sobą w parze, że każda z nas, każdy z nas ma tylko jedną szansę, bo w końcu mamy tylko jedno życie. Nie ma sensu marnować tej szansy, a tak właśnie się stanie, kiedy zapomnimy o sobie.

 

Partnerstwo – pamiętaj o tym

Nie chce być brutalna, ale w końcu same nie jesteśmy odpowiedzialne za nasze dziecko. Same sobie tego dziecka nie poczęłyśmy i w ogóle nie ma opcji, że nasz partner włączy wsteczny i ucieknie zostawiając nas z tym same. Związek to partnerstwo, oznacza to, że nie tylko ja czy Ty musimy się uwijać po łokcie, ale nasi partnerzy również mają brać czynny udział w wychowaniu naszych dzieci.

 

Równowaga między życiem osobistym i zawodowym

Ta kwestia spędza sen z powiek każdej pracującej mamie. Osobiście uważam, że nie ma czegoś takiego jak równowaga między życiem osobistym, a zawodowym. Nie znam nikogo, komu udałoby się coś takiego osiągnąć. Widzę to choćby po tym jak funkcjonuje to u nas. Okey, oboje z moim partnerem pracujemy z domu, ale nawet jak mówimy sobie, że wieczorem np. oglądamy film i robimy mini randkę to zawsze gdzieś siłą rzeczy pojawił się temat pracy.

Tak właściwie, czym jest równowaga między życiem osobistym a zawodowym? Sama nazwa sugeruje nam, że mamy do czynienia z dwoma harmonijnymi elementami, które da się równo rozłożyć na szalach życia. Jednak moja praca i moje życie rodzinne nigdy nie znajdowały się w stanie równowagi. Zawsze znalazło się coś, czemu musiałam poświęcić więcej czasu przez to musiałam np. opuścić ważną imprezę rodzinną. I czy uważam, że poniosłam gdzieś porażkę, ponieważ nie osiągnęłam tej równowagi? Ależ skąd! Prawda jest taka, że praca i życie osobiste pozostają ze sobą we wiecznym sporze i on nigdy nie minie. Kłócą się między sobą o pierwszeństwo, ponieważ sukces w każdej z tych sfer wymaga naszej pełnej uwagi. I nie ma w tym nic złego, tak już po prostu jest.

 

Biała gorączka mnie zalewa jak słyszę tonę żali do matek, bo coś tam zaniedbały lub coś tam przeoczyły… Takie „trolle” są również odpowiedzialne za te wszystkie stwierdzenia „nie da się”, „nie możesz”, „nie poradzisz sobie”.

 

Za dwa i pół miesiąca zostanę mamą i powitam na świecie moją córkę i pragnę udowodnić wszystkim takim trollom, że da się wszystko przy dziecku. Mimo, że czasem będzie ciężko, może czasami będę niewyspana i mój wygląd nie będzie wyjściowy to jednak bez wysiłku nie ma sukcesu i o tym należy pamiętać, a dla chcącego nic trudnego.

 

Tyle ode mnie Kochani!

Buziaki! :*

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *