Nie szukaj wiecznie wymówek na NIE, zrób raz inaczej i powiedz TAK!

Na wstępie pragnę powiedzieć – wiem, że święta Bożego Narodzenia są za dobry miesiąc. No dobrze, część oficjalną mamy za sobą. Teraz pozwolicie, że przejdę do meritum sprawy 🙂 Nie mogę i nie chce się dłużej powstrzymywać przed napisaniem tego wpisu. Męczę i duszę to w sobie, ale w końcu stwierdziłam, że muszę, no po prostu muszę Wam opisać to, co usłyszałam i jakie refleksje to we mnie zrodziło.

„Świąt nie będzie, karpia nie będzie”

Po konferencji, kiedy to ogłoszono, że sklepy w galeriach będą zamknięte jeszcze tego samego dnia postanowiłam wziąć samochód i pojechać do galerii, do pepco po kilka dodatków do naszej choinki. Kiedy stałam w kolejce żeby zapłacić do moich uszu docierały od pań ekspedientek takie słowa, że byłam zdumiona. Panie bez zawahania do każdego po kolei kierowały słowa, że w tym roku świąt nie będzie, że pieroga na talerzu nie zobaczymy no i oczywiście naszego tradycyjnego karpia również nie będzie.

Słysząc to wszystko nie wiedziałam, co powiedzieć w tym momencie, ponieważ w mojej głowie przeplatały się różne myśli. Po powrocie do domu długo analizowałam te słowa, zastanawiałam się i analizowałam podejście ludzi do świąt i podsumowanie było dla mnie naprawdę smutne…

 

Wieczne, „ale”

Mam wrażenie, że znaczna część ludzi zapomniała o prawdziwym znaczeniu świąt, zapomniała o tym, że święta to nie tylko prezenty i te wszystkie smaczne dania. Święta to przede wszystkim czas z najbliższymi. To idealny moment, aby na chwilę zaciągnąć ręczny i zatrzymać zegarek, a wszystkie telefony, komputery i inne urządzenia odłożyć na bok. To czas, aby porozmawiać z naszymi bliskimi, spędzić z nimi czas wspólnie i oderwać się od naszej codziennej rutyny.

Dlaczego tak duża część nas nie cieszy się na święta? Ponieważ zawsze szukają sobie jakieś wymówki, dlaczego te święta są złe. Jest naprawdę cała masa takich sytuacji: wypadł komuś nagły spory wydatek i to już jest powód do tego, że nie chce ktoś świąt, brak śniegu, a teraz przecież jeszcze doszła pandemia koronawirusa no tak jak mogłabym o tym zapomnieć. To tylko kilka przykładów z całej tej listy. Ktoś teraz oczywiście mógłby mi zarzucić, że jestem świątecznym świrem i nie dopuszczam takiej myśli do siebie, że ktoś może nie czuć tych świąt i tej całej magii i mówię tutaj okey jednak mam małe, ale. Rozumiem nie czuć raz magii świąt, ale żeby tak cały czas, rok w rok? No bez przesady… pamiętajmy, że za tą całą magię jesteśmy odpowiedzialni my sami.

 

Wszystko jest w Twojej głowie

Przez kilka lat walczyłam sama ze sobą, to była trochę taka walka jak to mówią „z wiatrakami”. Nie potrafiłam czegoś odpuścić i poddać się czemuś, ponieważ nie potrafiłam uświadomić sobie, że wszystko to jest w mojej głowie. I wcale nie muszę odbywać tej walki. I wszystkim tym, którzy tak opornie mówią stanowcze nie świętom radzę zrobić to samo. Odpuść, wyluzuj, poddaj się chodź raz temu wszystkiemu.

Nikt nie oczekuje od Ciebie najlepszych prezentów i syto zastawionego stołu. Zapomnij o tym wszystkim i zrozum, że to wszystko to tylko taka kropeczka nad i. Najważniejszy w tym magicznym okresie jest czas, który ofiarowujesz swoim bliskim. Wspólnie wtedy tworzycie wspaniałe wspomnienia, które zostaną z Wami na długie lata, a to o wiele cenniejsze niż prezenty.

Spróbuj wspólnie z bliskimi zrobić pierniczki, obejrzyj z nimi jakiś świąteczny film i śmiej się z nimi w niebogłosy i chodź raz poddaj się w stu procentach tej magii, a nawet nie zauważysz, kiedy ona Cię chwyci w swoje ręce.

 

Obecna sytuacja na świecie nie jest łatwa i doskonale zdaje sobie z tego sprawę jednak uważam, że jak nie pandemia to za chwilę pojawi się coś innego. Są to dla nas wszystkich ciężkie chwile, ale tylko z rodziną możesz je przetrwać i to właśnie z nią możesz zrobić wszystko.

 

Tyle dzisiaj ode mnie 🙂

Buziaki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *