Wakacje za granicą – samemu czy z biurem?

Wakacje już za rogiem. Już tylko chwila dzieli nas od pierwszych urlopów w pracy i wolnego w szkole, czy na studiach. Zapewne co poniektórzy z was rozpoczęli już przygotowania do  wakacyjnego wyjazdu. Egipt? Chorwacja? a może Tunezja? Możliwości jest wiele, ale bez dobrego planu się nie obejdzie. Jak zaplanować zagraniczne wakacje? Postaram się to wam przybliżyć na własnym przykładzie.

Jak dobierać kierunek podróży?

Nie da się rozpocząć tematu podróży od określenia miejsca docelowego. Jak się u mnie okazało, może to być spory problem. Oczywiście można ruszyć bez planu, gdzie tylko nogi poniosą, ale dla większości ludzi jest to niewykonalne i przede wszystkim niewygodne. Wyjeżdżając na wakacje z paczką znajomych, drugą połówką, czy po prostu rodziną, musimy wiedzieć gdzie i dokładnie chcemy się wybrać. Na tym oprzemy nasz plan. Gdzie się wybrać na wakacje? Tak jak wspomniałam we wstępie – możliwości jest wiele, można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest ich nieskończenie wiele, ale dla zwykłego śmiertelnika jest to niestety nieprawda. Pierwszym kryterium, które znacznie zawęża naszą listę możliwości jest oczywiście budżet. Umówmy się, nie każdego stać na nieograniczone wojaże, dlatego miejsce na wakacje trzeba wybierać z głową. Nie wystarczy patrzeć na ceny biletów i hoteli, kosztów jest znacznie więcej.

Jednym z najczęściej popełnianych błędów wśród osób planujących podróż jest błędne oszacowanie wydatków związanych z wypoczynkiem. Bierzemy pod uwagę nocleg, wyżywienie, transport i inne podstawowe wydatki, zupełnie nie myśląc o głupotach – dokładnie tak, o głupotach! Prowadzi to do tego, że przyjeżdżamy do wcześniej zabukowanego hotelu, wychodzimy w miasto i kończymy na smyczy własnego portfela, bo jak się okazuje, brakuje nam na wszystko środków. Musimy wtedy odpuścić sobie kolację w restauracji, pamiątki na straganach, lody na starówce, czy wejście na taras widokowy. Wybierajmy więc takie kierunki, na które stać nas z zapasem, aby później niczego nie żałować. Wydanie wszystkiego na samą organizację i transport to kiepski pomysł, chyba że za największą atrakcję uważacie piesze wycieczki.

Czy warto skorzystać z biura podróży?

W tym miejscu planowania, warto zastanowić się nad jedną kwestią – czy warto korzystać z biur podróży? Ja się przekonałam, że tak. Sama, na swojej skórze zdołałam sprawdzić różnicę pomiędzy własną organizacją a gotowym rozwiązaniem. Pierwsze samodzielne wakacje planowałam rok z wyprzedzeniem. Polowanie na tanie bilety, szukanie najtańszego i jednocześnie dobrego noclegu, planowanie tras i miejsc do odwiedzenia, a także oszacowanie tego nieszczęsnego budżetu. Wszystko to rozsypało się jak domek z kart, gdy dotarłam na miejsce i hotel, z którym jeszcze tydzień wcześniej rozmawiałam, odmówił rezerwacji, tłumacząc, że nie ma miejsc. Tym prostym sposobem, lawinowo wszystkie zaplanowane wcześniej atrakcje i rzeczy trzeba było weryfikować,  zmieniać i przesuwać dostosowując plan do nowej lokalizacji, którą również trzeba było ogarnąć. Powiem szczerze, że nie było tak jak sobie to wyobrażałam. Oczywiście koniec końców spędziłam cudowny tydzień w Grecji jednak, co się najadłam stresu i strachu to moje.

Zupełnie inaczej wspominam wakacje z biurem podróży. Wszystko czekało na nas gotowe, nie musiałam się martwić o hotel, dojazd czy wyżywienie. Miła odmiana po pierwszej wycieczkowej wpadce. Muszę przyznać, że pomimo tego, że sceptycznie podchodziłam do wycieczek oferowanych przez biura, to po spróbowaniu własnych sił w organizacji wycieczki zagranicznej, szybko zweryfikowałam swoje poglądy. Czy warto wykupić wycieczkę w biurze podróży? Moim zdaniem warto! Jeżeli nie macie doświadczenia w planowaniu lub po prostu nie czujecie się na siłach, aby zorganizować wszystko na własną rękę, to to rozwiązanie będzie dla was idealne. Nie tylko uniknięcie błędów i problemów (które zawsze się zdarzają), ale także zaoszczędzicie, bo samemu nie zawsze znaczy taniej, szczególnie jeżeli nie do końca mamy pojęcie, co robimy.

Warto zwrócić uwagę na to, że dziś podróżowanie z biurem podróży nie przypomina już tego, sprzed kilku lat, a z roku na rok jest coraz lepiej. Oferty takie jak https://www.itaka.pl/lato/ pokazują, że nie trzeba wydać majątku, aby wyjechać w naprawdę fajne miejsce. Jeżeli więc planujecie swoje pierwsze wakacje na rajskiej plaży, w luksusowym kurorcie, czy odległej wyspie, to zdecydowanie nie warto eksperymentować. Lepiej uderzyć w sprawdzone opcje :).

 

 

Źródło: Artykuł partnerski 

5 thoughts on “Wakacje za granicą – samemu czy z biurem?

  1. Nie zgodzę się z tezą, że z biurem lepiej (choć jestem “z branży”). Wszystko zależy od celów wakacji i upodobań z jednej strony, a z drugiej od naszych zdolności i wiedzy, choćby minimalnej.

    Byłem na różnego typu wakacjach i spokojnie aranżuję podróże i pobyty. I nie trzeba być wcale w tym celu “wykształconym”. Do tego takie wakacje dużo łatwiej dostosujemy do czasu wolnego, który mamy taki, a ni inny.
    Ja wpierw orientuję się kiedy mogę mieć urlop (mniej więcej), następnie wyszukuję na ten moment samolot (samoloty – z przesiadkami w szczycie sporo taniej) i do tego dobieram pobyty przez platformy rezerwacyjne (np. polską wersję bookingu – http://www.bukujemy.co.uk).
    Dalej – inne drobiazgi, jak transfery, czy wynajem auta.

    Ale w hotelach na All też być lubię. Choćby ze względu na program rozrywkowy, na miejscu. Wycieczek nie biorę – dwa razy droższe niż “na ulicy”. Jedzenie owszem, ale nie przywiązuję się. Mogę opuścić, aby zjeść na mieście.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *