Strach ma wielkie oczy – nowe przedsięwzięcia

Przychodzi taki okres w moim życiu, kiedy chce zrobić coś innego w swoim życiu niezależnie od tego czy jest to założenie kanału na YT czy rozpoczęcie nowego planu sesji. Razem z przygotowaniami budzi się bardzo często strach. Bo co na to znajomi? Jak zareagują ludzie? Czy ktoś powie coś niemiłego? I chyba najważniejsze mianowicie, co, jeśli mi się nie uda i wszyscy to zobaczą?

Strach ma wielkie oczy

Mało, kto nie boi się reakcji otoczenia. Owszem jest grupka ludzi, która jest w stanie wyjść w dziwnym stroju, albo wrzucić do sieci swoje kompromitujące zdjęcia i ani trochę nie boją się, że ktoś ich skrytykuje. Większość z nas jednak ma inne myśli. Boimy się nie tylko samej reakcji, ale też tego, co się stanie, kiedy coś nam nie wyjdzie i potknie się nam noga na oczach całego świata. Czasami ten strach jest tak duży, że nie pozwala nam działać. Zaczynamy odkładać wszystko na później, wymyślamy różne powody, dlaczego nie możemy tego zrobić i uciekamy od tego jak najdalej.

Jak przestać się przejmować opinią innych?

Pochodzę z małego miasta i tam ludzie są bardzo zawistni. Na swój temat usłyszałam już niejedną bzdurę, ale wiecie, co? Trudno!

Ja z uśmiechem na twarzy mogę śmiało rzec, że jestem dumna z tego, co już mam, co osiągnęłam i do czego doszłam. Oczywiście nie zamierzam poprzestać na tym tylko zamierzam cały czas piąć się w górę i dążyć do swoich celów i marzeń.

Czasami owszem trochę dobijają mnie te słowa, które do mnie dochodzą, ale po chwili zaczynają mnie bardzo śmieszyć i nakręcać do dalszego działania.

Złote rady

Zawsze staram się pamiętać, że nigdy nie uzyskam 100% poparcia. Niezależnie od tego, co zrobię i tak zawsze znajdzie się ktoś, komu to nie będzie pasować i mnie skrytykuje.

Nie ma, co się długo zastanawiać.  Nigdy tak naprawdę nie dowiem się, jaka jest reakcja ludzi, dopóki nie spróbuje. Jeżeli pada konstruktywna krytyka to przecież zawsze można coś zmienić i poprawić pod warunkiem, że krytyka ta naprawdę jest szczera i prawdziwa.

Należy pamiętać również o tym, że opinia ludzi nie jest aż tak ważna w naszym życiu. Odpowiedzmy sobie na pytanie czy za parę lat będziemy pamiętać, że ktoś skrytykował nasz pomysł? Oczywiście, że nie! To nieistotna rzecz, o której nie będziemy pamiętać za 5 czy też 10 lat, więc, po co się nią przejmować?

Te zwykłe, bardzo oczywiste prawdy pozwalają mi pokonać strach i po prostu działać. Już dawno przestało mnie obchodzić, czy jakiś znajomy uzna moje działania za żart albo będzie mnie obgadywała w towarzystwie (uwierzcie mi, że pojawiała się zazdrość albo naśladowanie moich pomysłów). Robię swoje, robię rzeczy, które chcę robić, które lubię, jarają mnie, które mnie rozwijają i gonię do przodu.

Gdybym ciągle przejmowała się tym, co pomyśli o mnie ktoś, to siedziałabym ciągle w domu pod kocem i płakała, że nie spełniam czyichś oczekiwań. Działając jednak, przekonałam się, że może i ktoś obrabia mi tyłek za plecami, bo uważa, że nie jestem odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu, ale pojawia się grupka osób, która myśli zupełnie odwrotnie i lubi to, co ja robię. To moje nastawienie nie przyszło od tak z dnia na dzień. Sporo się namęczyłam, aby to wypracować, ale da się to zrobi naprawdę!

Nowe przedsięwzięcia

Kochani od 05.10.2018r. postanowiłam założyć kanał na Yt i wstawiać tam w miarę systematycznie filmiki na temat tego, co u mnie, jakiś porad itp. Gorąco zapraszam Was na ten kanał będzie mi bardzo mi miło jak będziecie tam zaglądać tak często jak tu 🙂

Strach ma wielkie oczy - nowe przedsięwzięcia
Strach ma wielkie oczy – nowe przedsięwzięcia

 

I druga nowinka, którą muszę się z Wami podzielić jest to, że zostałam modelką Pani Pauliny Wachowiak i już 07.11.2018r.podejmiemy współpracę, z której podzielę się z Wami efektami 🙂 Oraz czeka mnie parę nowych sesji w najbliższym czasie – aaa już nie mogę się doczekać!

Trzymajcie kciuki żeby wszystko się udało!

 

 

 

6 thoughts on “Strach ma wielkie oczy – nowe przedsięwzięcia

  1. Ja również śmieje się z opinii ludzi obgadujących mnie za plecami. Czasem myślę, jakie smutne musi być życie człowieka który zamiast koncentrować się na własnym rozwoju, woli tracić energię na “kopaniu dołków” pod kimś innym.

  2. Myślę, że nie ma co się przejmować osobami z otoczenia. Jeśli to są osoby z dalszego otoczenia, to za jakiś czas być może zwyczajnie już się nie będzie miało z nimi tak wielkiej styczności (o ile w ogóle będzie jakaś poza wirtualną na liście znajomych), bo każdy będzie się coraz bardziej angażował w swoje własne życie. Sytuacja się bardziej komplikuje, gdy bliższe otoczenie zaczyna krzywo patrzeć na nasze działania, wtedy może być ciężej. Jednak jeśli najbliżsi wspierają nas, to już jest o wiele prościej. Jakkolwiek by nie było, to ważne, żeby próbować się spełniać, jeśli jest jest taka możliwość. Nawet jeśli z czasem okaże się, że nieco inaczej wszystko się poukładało niż planowaliśmy, to zawsze zostają super wspomnienia 🙂 a co to dopiero będzie, gdy osiągnie się zamierzony cel 🙂 Ps. gratuluję zaręczyn 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *